Niemiec płakał jak sprzedawał

Ta krótka anegdotka nabrała szczególnego wymiaru w momencie, kiedy nasz piłkarz Robert Lewandowski przechodził z Borussi Dortmund do Bayernu Monachium ale prawdziwe znaczenie owego zwrotu jest zupełnie inne. Chodzi tutaj o używane samochody, które lawinowo napływają do nas od naszych zachodnich sąsiadów. Większość tych samochodów to auta drugiej kategorii i nie chodzi tylko o to, że są to samochody używane. Bardzo wiele z tych samochodów to auta powypadkowe lub przechodzące kapitalny remont, jak wiadomo auta po wypadku nigdy już nie zachowają swoich własności, tak więc tracą bardzo na wartości. Wtedy pojawiają się polscy kupcy takich samochodów, którzy potrafią je naprawić niemalże do stanu sprzed wypadku. Auta często są tańsze niż samochody, które kiedyś były kupione w polskim salonie. Pamiętajmy o tym, że na wolnym rynku nie ma czegoś takiego jak okazje, jeżeli coś ma swoją cenę tzn., że jest tyle warte. Samochody z pierwszych rąk od niemieckich właścicieli, które nigdy nie były bite a w tej samej a nawet wyższej co ich polskie odpowiedniki.

Komentarze są zamknięte.